Showing posts with label plaża. Show all posts
Showing posts with label plaża. Show all posts

Sunday, August 11, 2013

Kornwalia, Anglia

Jednym z regionów, które mi się marzyły, aby je zwiedzić na Wyspach Brytyjskich była Kornwalia położona w południowo-zachodniej Anglii. Udało mi się tego dokonać latem w 2010 roku kiedy to razem z moim mężem wybraliśmy się na kilka dni do Kornwalii. Zwiedziliśmy St Ives oraz Newquay, natomiast na czas pobytu zatrzymaliśmy się w Plymouth. Zdaje sobie sprawę z tego, że w Kornwalii jest masa innych pięknych miejsc, ale cóż lepiej zobaczyć coś, niż nic. 

St Ives to małe miasteczko, którego zatoka z licznymi łodziami, niebieską wodą i pięknymi chmurkami prezentuje się przepięknie. A do tego pogoda angielska była łaskawa i można było naprawdę zachwycać się tym miejscem.


To był mój pierwszy raz kiedy dotarłam na wybrzeże Anglii i było to całkiem imponujące. Co więcej nie czułam się jakbym była w Anglii, ale w jakimś innym kraju, może we Francji.

















Na jedną rzecz trzeba uważać w St Ives, czy Newquay (choć pewnie można by tu dodać masę innych miejsc) - mewy! One mogą być naprawdę niebezpieczne. Oto zdarzenie, którego byłam świadkiem w St Ives. Starszy mężczyzna jedzący loda siedział na ławce obok naszej i nagle jakiś hałas, który trwał może z trzy sekundy. I cóż się okazało? Mewa ukradła mu całego loda łącznie z rożkiem. Jego mina była bezcenna, bo on kompletnie nie wiedział co się stało. Chyba nigdy nie jadłam tak szybko loda jak wtedy rozglądając się nerwowo wokół czy te mewy-złodzieje mnie skądś nie zaatakują. Czułam się trochę jak z filmu Hitchcocka "Ptaki". Chwile później kolejna (albo ta sama) mewa ukradła dziecku piłkę tenisową, więc naprawdę nie przesadzam z tymi mewami - złodziejkami.



Z kolei w zoo w Newquay ostrzegano co krok, by nie karmić mew. Po zdarzeniu z dnia poprzedniego wydało mi się to całkiem zabawne, bo moja teoria jest taka, że wcale nie trzeba karmić mew, one same się nakarmią jak tylko przyjdzie im na to ochota. 

Newquay to świetne miejsce dla surferów być może ze względu na fale, albo coś innego o czym pojęcia nie mam. Tak czy inaczej co krok można tam spotkać surferów, co znów wydaje mi się mało angielskie, więc tym razem poczułam się jakbym była bliżej Australii.


Plaża w Newquay jest piaszczysta, ale za to mokra, ale i tak miło było pospacerować wzdłuż plaży i pobawić się w wodzie, bo tylko na to mnie stać. Jakby się tak zastanowić, to te miejsca w Kornwalii są naprawdę urokliwe i tylko ta angielska pogoda nie pozwala w pełni korzystać z atrakcji, które to miejsce daje. 











W Newquay odwiedziliśmy również zoo, ale nie było tam zbyt wiele zwierząt i po zaliczeniu fantastycznych ogrodów zoologicznych w moim życiu, to niestety to nie miało prawa mnie zachwycić. 


All rights reserved - Copyright © Lagnese

Zapraszam na Facebook @  Lagnese Photography on Facebook

Monday, April 22, 2013

Portobello w Edynburgu, Szkocja


Portobello to nadmorski kurort położony na obrzeżach Edynburga wzdłuż wybrzeża zatoki Morza Północnego Firth of Forth



Udałam się do Portobello w mroźny, zimowy dzień z racji tego, iż moja rodzina, która przebywała wówczas u mnie zapragnęła nadmorskiej wizyty. Cóż, nie najlepszy był to czas na wyprawę do tego miejsca, ale z drugiej strony jeśli się weźmie pod uwagę pogodę, która tutaj panuje to można się tylko zastanawiać czy nawet latem można mile tam spędzić czas.  

Oczywiście są tacy co śmieją się z naszego Morza Bałtyckiego, że zimne i pływać się nie da, ale to nie do końca wygląda tak jak ludzie mówią. Można pływać, można się opalać jeśli tylko pogoda na to pozwoli, a tutaj lata i upałów to na darmo szukać. 

Tak więc wracając do naszego tam pobytu to zaparkowaliśmy bardzo blisko plaży. Z prawej i lewej strony budynki, a pośrodku już było widać plażę i wodę zatoki. Plaża jest piaszczysta, nie za szeroka, ale wygląda na to, że właściciele psów często z niej korzystają więc zapewne można znaleźć tam niechciane niespodzianki. Wzdłuż plaży znajduje się promenada, która świetnie nadaje się na spacery, czy jazdę na rowerze. 

Miałam takie wrażenie, ze Portobello (tak jak Blackpool w Anglii dla Anglików) było kiedyś główną letnią atrakcją dla Szkotów, ale obecnie ludzi stać na to, żeby pojechać do ciepłych krajów i nie martwić się o pogodę. Nie wydaje mi się, by Portobello było tak popularne jak kiedyś. Czasem ma się wrażenie jakby czas się tam zatrzymał.

Prawdę powiedziawszy to wielka szkoda, ze mieszkańcy Edynburga mając dostęp do zatoki tak naprawdę nie mogą się w pełni cieszyć z tego miejsca, a wszystkiemu winna jest szkocka pogoda. Mam plan udać się w to miejsce ponownie gdy będzie ciepło (o ile będzie) i zobaczyć jak to miejsce wówczas wygląda. 













Poniższe zdjęcie nie jest z Portobello, ale z Ocean Terminal.




All rights reserved - Copyright © Lagnese

Zapraszam na Facebook @  Lagnese Photography on Facebook