Tuesday, March 18, 2014

9/3/2014 Sigiriya, Sri Lanka

Sigiriya zwana także "Lwią Skałą" to ruiny starożytnego miasta obejmującego również 200 metrową skałę. Została ona założona przez króla Kassapy w V wieku n.e. 

Obecnie miejsce to znajduje się na liście światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego Unesco. 

Wejście do Sigiriya kosztuje $30 (3900 rupi) dla obcokrajowców, a dla Lankijczyków zaledwie 25 rupi. Te horendalne różnice w opłatach za wejścia do wielu miejsc na Sri Lance wprowadzono około dwóch lat temu. I o ile mogę zrozumieć, że obcokrajowcy mogą płacić więcej, to jednak taka rozpiętość jest krzywdząca i wcale mi się nie wydaje by było to dobre dla Sri Lanki. Owszem w krótkim czasie zarobią sporo pieniędzy, ale stracą turystów, bo jeśli spojrzeć na komentarze choćby na tripadvisor wielu obcokrajowców mocno to krytykuje. I tak zamiast wybrać się ponownie na Sri Lankę lub zachęcić znajomych czy rodzinę, to wybiorą oni choćby Tajlandię, czy inne kraje. 














Skała wydaje się olbrzymia, ale wspinanie się na nią nie jest trudne i nie zajmuje zbyt dużo czasu. Najpierw wspina się po "marmurowych" schodach, a potem po metalowych, mija się obrazy na ścianach, lustrzaną ścianę, aż dochodzi się na mały plac i tam kolejna część skały do pokonania po lwich stopniach. Niby nie daleko na szczyt, niby można trzymać się barierki, ale jak zawiał silny wiatr, to nieco się przestraszyłam i ani w dół nie patrzyłam, ani w górę ile jeszcze do przejścia, co by panika nie wdarła się w moją głowę:) Udało się i ogólnie wcale nie było tak źle. Na szczycie pozostałości po murach dawnych budynków, a wokół przepiękne, bardzo zielone widoki. Niestety widoczność nie była najlepsza, a szkoda, ale na to nie ma się już wpływu. Ogólnie wycieczka udana i góra pokonana.


All rights reserved - Copyright © Lagnese

Zapraszam na Facebook @  Lagnese Photography on Facebook

No comments:

Post a Comment