Friday, April 11, 2014

Galle i Unawatuna, Sri Lanka

Nadszedł czas na wyprawę nad ocean. I tak oto po przejechaniu normalnymi drogami dojechaliśmy do momentu gdzie zaczyna się autostrada prowadząca na południe. Autostrada jest bardzo nowoczesna, oddana do użytku w nieodległej przeszłości. Co prawda jest ona płatna i z punktu kieszeni obcokrajowca nie jest to wcale drogi wydatek, ale dla Lankijczyków podróżowanie autostradą do tanich nie należy. Choć jeśli wziąć pod uwagę fakt, że na drogach więcej tam autobusów, motorów i trójkołowców niż samochodów, to może nie jest to aż tak wielki problem dla wielu, bo i tak z autostrady nie korzystają. Tych którzy mają własne samochody (które zwykle są nowe i drogie) zapewne stać na zapłacenie za przejazd autostradą. Albowiem chcąc posiadać samochód na Sri Lance jeśli nie ma się na niego pozwolenia trzeba zapłacić 200% podatku, a to jest kolosalna suma.  

W związku z tym, że nie wielu korzysta z autostrady jedzie się nią fantastycznie, bo mało samochodów, a do tego jej położenie jest niezwykle urokliwe z piękną przyrodą po obu stronach z dala od ludzi i budynków. Największy plus jednak to zaoszczędzony czas, bo podróżowanie po drogach na Sri Lance generalnie zajmuje tak dużo czasu, ze to jest wprost niewyobrażalne. 



Pierwszy przystanek to Galle, które mnie urzekło i bardzo mi się tam podobało. Miasto to kiedyś należało do Portugalczyków, a potem Holendrów. To ci pierwsi ufortyfikowali Galle, który to fort został później wzmocniony przez Holendrów. 


Nieopodal Galle znajduje się położona nad Oceanem Indyjskim Unawatuna, która słynie z piaszczystych plaż i jest niezwykle popularna wśród turystów.


















Unawatuna




All rights reserved - Copyright © Lagnese

Zapraszam na Facebook @  Lagnese Photography on Facebook

No comments:

Post a Comment