Nadchodzą święta Bożego Narodzenia więc zdecydowałam się
napisać co nieco o szkockich tradycjach świątecznych, które pewnie nie różnią
się zbytnio od tych angielskich. Co ciekawe święta Bożego Narodzenia nie były
dawniej popularne w Szkocji głównie za sprawą kościoła prezbiteriańskiego,
który nie kładł zbyt wielkiej wagi do tego święta. Nie mogę powiedzieć, że
święta te są bardzo religijne tutaj, raczej niestety jest to skomercjalizowane
święto. Jednakże można wciąż zobaczyć ludzi idących do kościoła w Wigilię czy
Boże Narodzenie.
Świąteczne dekoracje zaczynają być widoczne już w
październiku, albo na początku listopada. Udekorowane sklepy wypełnione są
świątecznymi produktami i krótko mówiąc świąteczna gorączka zaczyna atakować
większą część społeczeństwa. Edynburg jest nawet bardziej zatłoczony niż
podczas letniego festiwalu i poruszanie się po nim jest niezwykle trudne więc
bądźcie przygotowani na zwolnienie i podążanie tak szybko jak tłum ludzi wam
pozwoli. To naprawdę wygląda tak jakby ludzie zwariowali i kupowali masę
rzeczy, których do końca pewnie nie potrzebują.
W Edynburgu każdego roku w listopadzie otwiera się
świąteczny jarmark bożonarodzeniowy, który pozostaje otwarty do pierwszych dni
stycznia. Jarmark, który znajduje się we wschodnich ogrodach Princes Street,
oferuje różne rodzaje jedzenia jak francuskie naleśniki z nutellą, pierniczki,
sery, kiełbaski, czy grzane wino. Można też tam kupić świąteczne dekoracje czy
prezenty. Poza tym jarmark oferuje masę atrakcji jak lodowisko, karuzele, huśtawki
czy przejażdżkę ogromnym kołem. W tym roku otworzono także szkocki jarmark
bożonarodzeniowy na placu św. Andrzeja gdzie znajduje się mnóstwo sklepików
oferujących tradycyjne szkockie jedzenie i napoje. Z racji tego, iż Jarmark
Bożonarodzeniowy jest niezwykle popularny w Edynburgu, to miejcie na uwadze, iż
wieczorami, jak i w weekendy jest tam masa ludzi i jest tam równie ciężko się
poruszać jak po Princes Street.
Szkoci dekorują swoje domy choinkami, świątecznymi wieńcami,
jemiołą, czy światełkami.
Dzień Bożego Narodzenia jest w Szkocji świętem więc można je
spędzić ze swoją rodziną i nie musieć iść do pracy. Jeśli ktoś jest religijny
to zapewne pójdzie do kościoła, by świętować narodziny Chrystusa. Jeśli nie, to
otworzy prezenty wcześnie rano, a później będzie mieć świąteczny, rodzinny,
obiad, na który składa się zupa i pieczony indyk podawany z pieczonymi
ziemniakami i warzywami takimi jak pietruszka, marchew, czy brukselka. Poza tym
na szkockim stole można w ten dzień spotkać również łososia, sos żurawinowy, sos
chlebowy, czy kiełbaski chipolata.
Dwa najpopularniejsze desery to ciasto Christmas pudding
podawany z sosem z brandy oraz bakaliowe kruche ciasteczka mince pies. Z racji
tego, iż żyję w tym kraju spróbowałam obydwóch i oba wylądowały w koszu.
Szczerze powiedziawszy to nie wiem jak one niby mają być smaczne, bo dla mnie
były po prostu obrzydliwe, choć gdybym miała wybrać, który był jadalny to postawiłabym
na mince pies. Myślę, że problem ze mną jest taki, iż wychowałam się na
fantastycznych, smacznych polskich plackach i słodkościach i TE desery są dla
mnie nie do zaakceptowania, ale może są tacy Polacy, którzy je pokochali.
![]() |
| Święta po szkocku |
Szkoci kupują dużo słodyczy, które lądują w świątecznej
skarpecie na prezenty. Wśród słodkości cieszących się popularnością są także
niemieckie pierniczki, czy strucla z bakaliami Stollen, włoskie placki Panettone,
Pandoro oraz Panforte jak też florenckie ciasteczka. A wśród zakąsek królują różnego
rodzaju orzechy.
Kolejna popularna tu rzecz to różne rodzaje serów podawane z
krakersami i dobrym winem. Jeśli chodzi o alkohol to Szkoci kupują go dużo i
najczęściej jest to wino, szampan, whisky, gin, wódka czy Irish carem.
Stereotypowo to Polacy piją dużo alkoholu, ale z moich obserwacji to ja bym
polemizowała, ale cóż stereotypy trudno zmienić.
Podczas świątecznego obiadu Szkoci ciągną Christmas Cracker
w środku którego znajduje się żart, mała zabawka, czy papierowy kapelusz, który
nie omieszkają założyć na głowę i siedzieć tak przy świątecznym stole.
26 grudnia rozpoczynają się wyprzedaże. W związku z czym
wszyscy zapominają o Bożym Narodzeniu i pędzą na sklepy, by zakupić rzeczy
których nie do końca potrzebują.
![]() |
| Moje polskie święta Bożego Narodzenia |
Czy możliwe jest zachowanie polskich tradycji Bożego
Narodzenia tu w Szkocji? Zapewne tak. Można przygotować polskie dania dzięki
polskim produktom, podzielić się opłatkiem czy pójść na polską Pasterkę. Pomijam
fakt, że nie wszyscy mogą pojechać na święta do Polski i nie raz muszą je
spędzać z dala od najbliższych, co nie jest łatwe. Jednakże jest coś magicznego
w polskiej Wigilii spędzanej w Polsce, czego nie sposób tu doświadczyć. Mówię o
tym popołudniowym momencie kiedy wszystko się wycisza i jest taki magiczny
moment oczekiwania na rozpoczęcie wigilijnej wieczerzy, która jest wyjątkowa,
wzruszająca i jedyna w swoim rodzaju. Tęsknie za świętami Bożego Narodzenia
spędzanymi w Polsce.
Polecam moje zdjęcia: http://www.flickr.com/photos/22762999@N00/


No comments:
Post a Comment