Wielu Brytyjczyków kupuje sztuczne czerwone maki od organizacji charytatywnej Royal British Legion i przypina je do swoich kurtek czy płaszczy na znak pamięci o tych, którzy oddali swoje życie podczas wojen.
Poniższe zdjęcia zostały zrobione rok temu w Ogrodach Princes Street w Edynburgu w pobliżu pomnika Scotta.Trawa wokół pokryta była tysiącem krzyży z makami dla upamiętnienia poległych.
Święto to obchodzone jest 11 listopada kiedy my Polacy obchodzimy tak ważny dla naszego narodu Dzień Niepodległości. A nieco wcześniej, bo 1 listopada obchodzi się w Polsce Wszystkich Świętych. Osobiście lubię to święto. Pójście na groby bliskich, zapalenie zniczy, zapach chryzantem, modlitwa i te wszystkie myśli o życiu, jego kruchości i przemijaniu pozwalają ci się zatrzymać i zastanowić nad sobą samym. Dodatkowo oddaje się szacunek tym, których już nie ma z nami i jeśli stoi się nad grobem własnego taty, to trudno, by ten dzień nie był dniem pełnym emocji i wzruszeń.
Brakuje mi tego święta tutaj i może dlatego, że jestem Polką wychowaną w kraju, w którym od zawsze szło się na cmentarz, to nie rozumiem święta Halloween, które kompletnie jest mi obce.
A na koniec dziś wiersz księdza Jana Twardowskiego "Spieszmy się", który zapewne znacie, ale jak żaden inny pasuje do Dnia Wszystkich Świętych i Dnia Pamięci i każdego nowego dnia, który jest nam dany.
Spieszmy się
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie ze nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak uroczystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i co co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie ze nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak uroczystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i co co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza
Jan Twardowski
Polecam moje zdjęcia: http://www.flickr.com/photos/22762999@N00/




No comments:
Post a Comment