Sunday, September 22, 2013

Lwów, Ukraina

Lwów położony jest w zachodniej Ukrainie. Jego przepiękne Stare Miasto wpisane jest na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. 

Widok na Stare Miasto
W 1340 Lwów został włączony do Królestwa Polskiego, do którego należał aż do 1772 roku. W związku z rozbiorami Polski, miasto stało się częścią Cesarstwa Austriackiego do 1918 roku. Po I Wojnie Światowej Lwów ponownie należał do II Rzeczypospolitej i był jego częścią do wybuchu II Wojny Światowej. W lipcu 1944 roku miasto zostało wyzwolone przez Armię Krajową podczas powstania lwowskiego. Jednakże szybko zostało zdobyte przez sowiecką Armię Czerwoną i stało się częścią Ukraińskiej Republiki Sowieckiej. Większość Polaków zamieszkujących Lwów została wydalona z miasta. 

Od roku 1991 Lwów jest częścią niezależnej Ukrainy.

Ze względu na historię, wielu Polaków ma sentyment do Lwowa, które kiedyś należało do naszego kraju. Jest mnóstwo Polaków, którzy się tam urodzili, zdobyli wykształcenie, czy też mają swoją korzenie związane właśnie w tym mieście. W 1900 roku Polacy stanowili blisko 50% społeczeństwa Lwowa, podczas gdy w 2001 roku stanowili oni zaledwie 0.9%. 

Miałam okazję pojechać do Lwowa na jednodniową wycieczkę w 2004 roku. Z racji tego, iż mieszkałam wówczas w południowo-wschodniej Polsce, do granicy polsko-ukraińskiej nie było aż tak daleko. Wyprawa na Ukrainę była pewnego rodzaju wyzwaniem ze względu na ukraińską policję, która potrafiła zatrzymywać samochody, autobusy czy ciężarówki i próbować wmówić kierowcom, że ich pojazdy mają jakieś usterki, co kończyło się zapłaceniem łapówki jeśli chciało się kontynuować podróż. Szczerze powiedziawszy to te ukraińskie realia mnie przerażały i sprawiły że kraj ten nie wydawał mi się zbyt bezpiecznym. Zdecydowanie Ukraina potrzebowała i zapewne wciąż potrzebuje dużo czasu by zmienić nie tylko standard życia, ale też ludzkie zachowania, by uczynić ten kraj przyjaznym i bezpiecznym miejscem do życia. 

Opera Lwowska

Pomnik Mickiewicza

Cmentarz Orląt Lwowskich

Cmentarz Łyczakowski
Lwów jest miastem z przepiękną architekturą, która przypomina mi tą polską. Jednakże powiedziano nam, iż nie ma funduszy na renowację polskich zabytków, które rzeczywiście nie były w najlepszym stanie. Trochę mnie to zasmuciło, bo byłam w stanie wyobrazić sobie jak piękne te budynki, pomniki itp. byłyby gdyby ktoś je odrestaurował. 

Uważam, że Lwów nieustannie się rozwija i wierzę mocno, że miasto to jest inne, niż to które poznałam w 2004 roku. To jest tak piękne miejsce z bogatą historią i piękną architekturą, że byłoby wielką hańbą zmarnować dobytek poprzednich pokoleń. Z racji tego, iż Lwów był jednym z miast gospodarzy podczas EURO 2012 jestem pewna, iż wygląda ono obecnie zupełnie inaczej. 

Może ty drogi czytelniku mieszkasz we Lwowie, albo odwiedziłeś to miasto niedawno i mógłbyś podzielić się swoją opinią na temat Lwowa: jak ono obecnie wygląda i jak się w nim żyje. 



All rights reserved - Copyright © Lagnese


Zapraszam na Facebook @  Lagnese Photography on Facebook

Monday, September 2, 2013

Edynburg - Pokaz sztucznych ogni na zakończenie festiwalu 2013

W ten jakże mroźny i wietrzny wieczór 1 września 2013 roku odbył się koncert i pokaz sztucznych ogni na zakończenie festiwalu. Koncert miał miejsce w amfiteatrze w ogrodach Princes i mogli go oglądać ci którzy zapłacili za bilety. Natomiast ci, którzy biletów nie mieli mogli wciąż posłuchać koncertu na Princes Street i podziwiać przepiękne sztuczne ognie nad zamkiem.

Jest to wydarzenie naprawdę godne polecenie, bo ten pokaz to prawdziwy majstersztyk. Fajerwerki tak współgrają z muzyką, że to wprost niesamowite i nie ogarniam tego jak to możliwe. Sztuczne ognie są wystrzeliwane z zamku, który mieni się w przeróżnych kolorach i widok jest nieziemski. Na zakończenie był temat słowiańskiej Baby Jagi i absolutnie fantastyczne sztuczne ognie. 

Żadne video, ani zdjęcie nie odda tego, co może zobaczyć ludzkie oko, gdy deszcz sztucznych ogni spada ci na głowę. Mimo wszystko zamieszczam tu zdjęcia z tegorocznego koncertu




















Pomimo okropnej zimowej pogody, bo tylko brakowało mi rękawiczek i czapki żeby nie zmarznąć, pokaz sztucznych ogni uważam za udany.



All rights reserved - Copyright © Lagnese

Zapraszam na Facebook @  Lagnese Photography on Facebook